6 listopad 2016 - Zmartwychwstanie?

Znalezione obrazy dla zapytania zmartwychwstanie ciał

 

Dzisiejsza data przypomina o wskrzeszeniu naszej niepodległości. To dobrze, bo Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Śmierć nie jest absolutnym unicestwieniem, ale zniszczeniem tego, co w człowieku jest skażone grzechem. Saduceusze w odróżnieniu od faryzeuszy odrzucali możliwość zmartwychwstania. Jezus broni prawdy o zmartwychwstaniu, podkreśla jednak, że nie jest to powrót do życia w takich jakościach, w jakich się je zakończyło, lecz w nieskończenie uwznioślonym kształcie, a to za sprawą Jego zmartwychwstania. Ludzie będą jak aniołowie w niebie, ale nie oznacza to noszenia skrzydeł, chodzi raczej o skupienie na kontemplacji Boga i udoskonalenie natury ludzkiej, wysubtelnienie jej. Małżeństwo nie tyle będzie niedozwolone, co po prostu nikt go nie będzie potrzebował. Sposób istnienia nabierze nowych cech, trudnych do zrozumienia na tym poziomie istnienia, który w tej chwili jest czymś w rodzaju kokonu i daleko mu jeszcze do doskonałości obrazu Bożego!
 
Bóg jest Bogiem żywych, a nie umarłych, a to znaczy, że zmartwychwstaniemy. Abraham, Izaak, Jakub i wszyscy z przeszłości szukający Boga całym sercem są żywi. Bóg nie jest Bogiem cmentarzy albo albumów z fotografiami wszystkich tych, których stworzył. W chwili Przemienienia obok żywego Jezusa ujawnili się Mojżesz i Eliasz, nie jako hologramy, lecz jako żywi ludzie, choć, co prawda, inaczej żywi!
Jezus Chrystus przyszedł na ten świat przekazać naukę o wiecznym życiu, przyszedł zaświadczyć o tym życiu, które jest dostępne przez Niego i dzięki Niemu. Jest to Najlepsza Nowina, dlatego nazywamy ją Ewangelią. Jezus mówi o sobie, że jest drogą do życia wiecznego, prawdą o tym życiu i właśnie tym życiem wiecznym w Bogu Ojcu. „Jeszua nie przyszedł po to, aby przynieść nam to, co dziś nazywamy moralnością, ale przyszedł, by przynieść wiedzę życia dla ludzkości jeszcze niedokończonej” (Claude Tresmontant). Naucza więc, abyśmy byli pouczeni nie tylko o życiu wiecznym po zmartwychwstaniu, ale też o tym, w jaki sposób wejść w to życie wieczne, które jest w Nim. Potrzebuje naszej wiary, zgody i współudziału, a nawet dość dużych wyrzeczeń.
 
Myśląc o zmartwychwstaniu, zwykle odsyłamy to gdzieś w jakąś datę w odległej przyszłości. Marta i Maria, stojąc przed grobem Łazarza, wyznają wiarę w zmartwychwstanie, i w końcu Marta mówi, że wie, iż stanie się tak na końcu czasów. Jezus zaś mówi: Ja jestem zmartwychwstaniem i za chwilę wywołuje cuchnące zwłoki Łazarza z grobu, które w jednej chwili nabierają życia. Podobnie umierający łotr, wisząc na krzyżu, zwraca się do Jezusa, prosząc o pamięć o nim. Jezus odpowiada mu: DZIŚ ZE MNĄ będziesz w raju! Nie mówi mu, że będzie to na końcu czasów, ale że dziś! Tam, gdzie jest Jezus, jest życie wieczne. Życie wieczne nie jest przypisane jakiejś konkretnej dacie albo uzależnione od jakiegoś wydarzenia kosmicznego, ale od tego, jak blisko jesteśmy samego Jezusa Chrystusa.
 
 
1 listopada 2016 - Uroczystość Wszystkich Świętych

alt

 
Kim są i skąd przychodzą? Jest ich tak wielu.... z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i Barankiem. Wielki tłum, którego nikt nie może policzyć... Tak różni, każdy inny ale przecież w jednym podobni: odziani w biele szaty, a w ręku ich palmy. Biel szat tak lśniąca, że żaden wytwórca sukna wybielić nie zdoła, bo nie w ludzkiej mocy jest tak lśnić. Jest tylko jedna droga. Przeszli ją wszyscy. „To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku, i opłukali swe szaty, i wybielili je we krwi Baranka”.
 
Pokładali nadzieję w Bogu i uświęcali się, podobnie jak On jest święty. Ubodzy w duchu, żyjący w ucisku i utrapieniu.  Nieobcy im był smutek spowodowany złem panującym na świecie oraz cichość i łagodność wobec innych. Z całego serca pragnęli Bożej sprawiedliwości. Czynili miłosierdzie i wprowadzali pokój. Zachowali serce czyste, nawet wśród urągań i prześladowań dla sprawiedliwości. I nierzadko mówili kłamliwie wszystko złe o nich z Jego powodu. A jeśli nawet nie zawsze tak było, to oni opłukali swe szaty i je wybielili we Krwi Baranka.
 
Niepoliczalna ilość ludzkich istnień, znanych Bogu po imieniu. My znamy tylko niektóre, imiona tych wybranych przez Kościół na wzór i tych, którzy żyli obok nas. Imiona tych, którym zawdzięczamy wiarę - życie - radość i szczęście. Warto zadbać, aby wśród tego tłumu znalazło się i nasze imię, a trzeba przecież tak niewiele: opłukać i wybielić szaty we Krwi Baranka...
 
W Roku Miłosierdzia zwróćmy uwagę na św. Faustynę.
 
Święta Faustyna Kowalska przed urodziła się 25 sierpnia 1905 r. we wsi Głogowiec nie opodal Łodzi. Jej rodzina żyła w ubóstwie materialnym. Głównym źródłem ich dochodu była praca na roli. Na chrzcie świętym w kościele parafialnym w Świnicach Warckich otrzymała imię Helena. Od dzieciństwa odznaczała się pobożnością, umiłowaniem modlitwy, pracowitością i posłuszeństwem oraz wielką wrażliwością na ludzkie biedy. Do szkoły chodziła niecałe trzy lata: jako szesnastoletnia dziewczyna opuściła rodzinny dom, by na służbie w Aleksandrowie i Łodzi zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom.
 
1 sierpnia 1925 roku przekroczyła próg klauzury w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie przy ul. Żytniej. Zgromadzenie to chciała opuścić po kilku dniach. Jednak Jezus kazał jej zostać obiecując siostrze Faustynie liczne łaski. Potem została przeniesiona do Krakowa, gdzie odbywała dwu letni nowicjat, a potem przebywała w innych w Płocku oraz w Wilnie. W klasztorach pełniła różne funkcje. Była kucharką, ogrodniczką. Pracowała również na furcie klasztornej.
 
Oprócz przełożonych i kilku spowiedników nikt nie zdawał sobie sprawy z niezwykłości jej przeżyć. W Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia Bożego wiele razy objawiał się s. Faustynie sam Jezus, który przekazał jej orędzie miłosierdzia Bożego dla wszystkich ludzi. Orędzie to notowała w "Dzienniczku", który powstał w ciągu czterech ostatnich lat życia s. Faustyny. Pisała go również na prośbę jej spowiednika ks. Michała Sopoćko. Siostra Faustyna nie miała łatwego życia w zgromadzeniu najpierw nikt nie wierzył w opowiadane przez nią wizje. Nawet sam spowiednik Michał Sopoćko był zdystansowany do tego co słyszał od s. Faustyny jako spowiednik.
 
Po jakimś czasie jego nastawienie zmieniło się. Zdecydował się założyć zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego aby w ten sposób szerzyć orędzie Miłosierdzia Bożego. Siostra Faustyna Kowalska wiele wycierpiała również z powodu objawień Jezusa. Chciano ją poddać badaniom psychiatrycznym. Wielu spowiedników odnosiło się do niej sceptycznie. Niejednokrotnie słyszała o tym, że jest zbyt nędzną i grzeszną aby sam Jezus mógł wchodzić z nią w tak zażyłe relacje. Pochowano ją na cmentarzu znajdującego się terenie zgromadzania Sióstr Bożego Miłosierdzia w Krakowie.
 
W 1993r. s. Faustyna została beatyfikowana a w 2000r. wyniesiona w poczet świętych. Od tej pory szybko szerzył się kult św. Faustyny. Jego wielkim propagatorem był Jan Paweł II, który podczas ostatniej pielgrzymki do Polski dokonał konsekracji bazyliki w Łagiewnikach.
 
 
30 października 2016 - Ważny, poważny ktoś.
Znalezione obrazy dla zapytania zacheusz
 
Kim jest ten Jezus, który ma przyjść do Jerycha? Przecież to wielkie centrum handlowe, gdzie można spotkać rzymskich celników i żołnierzy, kupców i złodziei.... Kim On jest? Czemu tylu ludzi podąża za nim? Co on takiego im mówi? Czyżby to współczucie i miłosierdzie, które głosi? A co ono jest warte? Ta sława wyprzedza Jego kroki....a ludzie, którzy Go spotkali są jacyś odmienieni...inni.... Może dowiem się czegoś  jak pójdę Go zobaczyć... Dowiem się o co w tym wszystkim chodzi?
 
Ale, ale... ten tłum, tyle ludzi wokół. Niby idą wszyscy zgodnie i do przodu, ale oni jacyś tacy rośli...jak Go zobaczyć? jak się przedostać przez ten tłum? Wszyscy tacy zapatrzeni w Niego i zasłuchani. Ulice zatłoczone. Nie idzie się tam przepchać... Jestem taki niski, jeszcze mnie podepczą. A może.....
 
Słyszałem, że będzie przechodził niedaleko starej sykomory. Wejdę na tą dziką figę. Nikt mnie tam nie dojrzy, nikt nie sięgnie po ten owoc o byle jakim smaku prawie nie nadający się do spożycia. Bo któż by tam dbał o to, aby nacinać owoce na kilka dni przed zerwaniem, aby w ten sposób wydzieliła się substancja, która przyśpieszy ich dojrzewanie... Jeszcze chwila i pojawi się tam robactwo i ptaki, które będą się żywiły tymi owocami.
 
Moja ciekawość Jezusa była tak wielka, że jak to małe dziecko wspiąłem się na drzewo nie zważając ani na drogie szaty, które miałem na sobie, ani na pozycję społeczną, którą zajmowałem. Utknąłem w koronie drzewa. Pewnie to śmiesznie, ale.... no trudno... podobno stając się dzieckiem wejść można do Królestwa Niebieskiego...
 
O jest! Idzie. Jezus i cały tłum. Zatrzymują się tuż obok sykomory. Cisza. Nikt nic nie mówi. A Jezus? - on patrzy na mnie? Tak. To Jego spojrzenie, ten pokój bijący od Niego... Chyba mówi coś do mnie.. «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». ..
 
W moim domu? Nie wierzę. Słyszę głosy w tłumie.... chyba mi zazdrosną, albo śmieją sięze mnie.... Mówią, że Jezus idzie w gościnę do grzesznika. Tak, jestem nim... Tyle złego uczyniłem ludziom i sobie.... Ten majątek, prestiż, powagę i sławę zyskałem nie całkiem uczciwie... Wiem to i żałuję....Zaufam Jezusowi, bo skoro On tak mówi, to niech tak się stanie. Wiem.... moi koledzy celnicy pewnie mnie wyśmieją, kiedy dowiedzą się, że gościłem Go w swoim domu. Ale cóż....
 
Tak bardzo chciałem ujrzeć Jezusa, a tymczasem to On mnie dostrzegł i wyróżnił w wyjątkowy sposób: przyszedł do mnie w gościnę. Mam wrażenie, że nie zważał na moje uczynki, ale ważne stało się moje pragnienie bycia blisko Niego. To sprawiło, że chciałem odkupić swoje winy i zadośćuczynić tym wszystkim, których skrzywdziłem. Dla Niego, dla Jezusa. «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».
 
Jakież było moje wielkie zaskoczenie i zdziwienie, gdy Jezus odpowiedział: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło». Znów nie dowierzam. Czyżby Jezus przyszedł odszukać i zbawić mnie? Takiego grzesznego? Takiego jakim jestem? Przyszedł specjalnie do mnie? Powiedział, że zaginąłem i On mnie odnalazł.
 
Skoro On tak mówi, to niech się tak jest. Zostałem odnaleziony. Jak wielką radość poczułem. Jaki pokój i miłość wypełniły moje serce. I tak wielka nadzieja: wydawało się tak wiele straciłem... z trudem i w nieuczciwy sposób zarobione pieniądze, no ale wszyscy tak robią; pozycję społeczną, przecież wszyscy musieli mnie szanować i zabiegać o moje względy.... ale, tak wiele zyskałem: Jego miłość i miłosierdzie, nadzieję i pokój, które wypełniają moje serce.... no i ten tłum, którego tak się bałem.
 
Tłum ludzi takich jak ja, których Jezus dostrzegł i powiedział ty pójdź za mną, bo ciebie odnalazłem i zbawiłem. Mogę się z nimi zaprzyjaźnić, być blisko, wspierać ich, cieszyć się ich radością i dzielić swoją. To Jezus swoją obecnością sprawił, że stało się widoczne moje najprawdziwsze wnętrze. Pogubiłem się na ścieżkach mojego życia, a On pozwolił mi odnaleźć siebie. Dziękuję Ci Jezu.
 
23 października 2016 - Światowy Dzień Misyjny

 

alt

 

W dniu dzisiejszym Kościół katolicki obchodzi Światowy Dzień Misyjny pod hasłem „Ochrzczony to znaczy posłany”. Światowa Niedziela Misyjna ma na celu zwrócenie uwagi wszystkich katolików na to, że Kościół jest wspólnotą światową, która stale się rozwija, przede wszystkim w krajach Afryki, Azji, Ameryki Łacińskiej i Oceanii, gdzie rozwój jest najbardziej najdynamiczny. W Orędziu na 90 Światowy Dzień Misyjny papież Franciszek napisał:

 

Wszystkie ludy i kultury mają prawo do otrzymania orędzia zbawienia, które jest darem Boga dla wszystkich. Jest to tym bardziej konieczne, gdy weźmiemy pod uwagę, jak wiele niesprawiedliwości, wojen, kryzysów humanitarnych oczekuje dziś na rozwiązanie. Misjonarze wiedzą z doświadczenia, że Ewangelia przebaczenia i miłosierdzia może przynieść radość i pojednanie, sprawiedliwość i pokój. Nie wyczerpał się ewangeliczny nakaz: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
 
 
Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem" (Mt 28, 19-20). Co więcej zobowiązuje nas wszystkich, w aktualnych sytuacjach i wyzwaniach, abyśmy poczuli się wezwani do ponownego misyjnego "wyjścia", jak to wskazałem także w adhortacji apostolskiej Evangelii gaudium: "Każdy chrześcijanin i każda wspólnota winni rozeznać, jaką drogą powinni kroczyć zgodnie z wezwaniem Pana, jednak wszyscy jesteśmy zaproszeni do przyjęcia tego wezwania: wyjścia z własnej wygody i zdobycia się na odwagę, by dotrzeć na wszystkie peryferie potrzebujące światła Ewangelii" (n. 20).
 

W Dniu Misyjnym we wszystkich świątyniach zbierane są ofiary na pomoc dla ok. 1200 najbiedniejszych diecezji na świecie. Jest to największa akcja solidarności na świecie – jak informują Papieskie Dzieła Misyjne (PDM), odpowiedzialne za organizację tego wydarzenia. Pomysłodawcą tego przedsięwzięcia był w 1926 Pius XI, który wyznaczył na Dzień Misyjny przedostatnią niedzielę października.

 

W Polsce Niedziela Misyjna otwiera Tydzień Misyjny. W czwartek, w ramach tego Tygodnia, odbędzie się Ogólnopolski Dzień Modlitw o beatyfikację Pauliny Jaricot (1799-1862, założycielki Żywego Różańca i Dzieła Rozkrzewiania Wiary), o rozwój misji i dzieła Żywego Różańca. To między innymi członkowie Kół Żywego Różańca, w 20-osobowych różach, każdego dnia modlą się w intencjach papieskich (ogólnej i ewangelizacyjnej), wspierając Kościół i misje.

 

Według stanu na dzień 1 października 2016 r., na misjach posługuje obecnie 2.007 polskich misjonarzy i misjonarek w 97 krajach na wszystkich kontynentach. Najwięcej polskich misjonarzy i misjonarek, tak jak w latach ubiegłych, pracuje w Afryce i na Madagaskarze – 810; w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach – 784, w Azji – 327; w Oceanii – 67 oraz w Ameryce Północnej – 19. Ponadto 19 osób przygotowuje się do wyjazdu na misje w warszawskim Centrum Formacji Misyjnej. 10 osób będzie krzewić Ewangelię w Ameryce Łacińskiej, a 9 – w Afryce. Wśród przyszłych misjonarzy jest 10 księży i zakonników, 7 sióstr zakonnych oraz kleryk i świecka katoliczka z diecezji warszawsko-praskiej.

 

Orędzie papieża Franciszka na 90 Światowy Dzień Misyjny.

 
22 październik 2016- Liturgiczne wspomnienie Jana Pawła II

 

 

Kościół katolicki na całym świecie wspomina 22 października w liturgii św. Jana Pawła II. Zmarły 2 kwietnia 2005 pierwszy w dziejach papież-Polak jest jednym z najszybciej wyniesionych na ołtarze wyznawców w czasach nowożytnych. Błogosławionym ogłosił go 1 maja 2011 obecny papież-senior Benedykt XVI, a 27 kwietnia br. kanonizował go pierwszy Biskup Rzymu z Argentyny i Ameryki Łacińskiej – Franciszek.

 

"Mocą naszej władzy apostolskiej zezwalamy, aby Czcigodnemu Słudze Bożemu, Janowi Pawłowi II, papieżowi przysługiwał tytuł błogosławionego i aby można było obchodzić jego święto w miejscach i w sposób ustanowiony przez prawo co roku 22 października" – powiedział Benedykt XVI, wygłaszając formułę beatyfikacyjną w Niedzielę Miłosierdzia Bożego 1 maja 2011 r.

 

Po Soborze Watykańskim II, obowiązuje zasada, że wspomnienie liturgiczne osoby wynoszonej na ołtarze jest zwykle dzień jej śmierci, czyli jej narodziny dla nieba. Nie jest to jednak reguła bezwyjątkowa i w pewnych ważnych wypadkach papież może uznać, że dzień śmierci nie jest najlepszym rozwiązaniem i wówczas wyznacza inny termin.

 

W wypadku Jana Pawła II, który zmarł 2 kwietnia 2005, w wigilię ustanowionej przez siebie w całym Kościele Niedzieli Miłosierdzia, Benedykt XVI przypomniał, że bardzo często jest to czas Wielkiego Postu, nierzadko Wielkiego Tygodnia, co nie sprzyja uroczystej i radosnej atmosferze, w jakiej wspominano by tego papieża. Wybrał więc inne ważne wydarzenie, związane z jego postacią, a mianowicie dzień rozpoczęcia jego pontyfikatu w 1978.

 

Ważne słowa Jana Pawła II:
 
1. "Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, ustrojów ekonomicznych i politycznych, szerokich dziedzin kultury, cywilizacji, rozwoju. Nie lękajcie się! Chrystus wie, co jest w człowieku. Tylko On to wie!" (Homilia wygłoszona w dniu inauguracji pontyfikatu)
 
2. "Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali". (Słowo do młodzieży, Jasna Góra 1983)
 
3. "Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia". (orędzie na XXXV Światowy Dzień Pokoju, 1 stycznia 2002)
 
4. "Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!" (homilia wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979)
 
5. "Nienawiść, fanatyzm i terroryzm profanują imię Boga i zniekształcają prawdziwy wizerunek człowieka". (Kazachstan, 6 stycznia 2002)
 
6. "Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm". (Encyklika Centesimus Annus)
 
7. "Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna. Chrześcijanin jest człowiekiem nadziei. To nas wyróżnia". (Homilia, Gdańsk, 1987 r.)
 
8. "Eucharystia to jest przede wszystkim ta świadomość: jestem miłowany, ja jestem miłowany. Ja, taki jaki jestem". (Słowo do młodzieży, Kraków, 1987 r.)
 
9. "Dekalog jest jak kompas na burzliwym morzu, który umożliwia nam trzymanie kursu i dopłynięcie do lądu". (Homilia, Lwów, 2001 r.)
 
10. "Być człowiekiem sumienia to znaczy wymagać od siebie, podnosić się z własnych upadków i ciągle na nowo się nawracać". (Homilia, Skoczów, 1995 r.)

 

 
15 października 2016 - Wielka Pokuta

alt

 

15 października, w Dzień Dziecka Utraconego, w święto Teresy Wielkiej, w wigilię wyboru Jana Pawła II na papieża, na Jasnej Górze stóp Maryi, do duchowego serca Polski odbywa się Wielka Pokuta. Pokuta to potężne narzędzie do walki ze złem. Pokuta jest kluczem do Bożego Miłosierdzia, które może odwrócić bieg historii każdego z nas i całego świata.

 

Modlitwę poprowadzili księża Antonello Cadeddu, Henrique Porcu, przełożeni wspólnoty Przymierze Miłosierdzia oraz ks. Piotr Glas, egzorcysta.

 

Podczas Mszy Świętej odbywającej się 15 października w Częstochowie podczas Wielkiej Pokuty w homilii Jego Ekscelencja ks. abp. Stanisław Gądecki rozpoczyna homilię rozważaniem postępowania młodszego syna z przypowieści o Miłosiernym Ojcu (Łk 15, 11-32) i podkreśla, że pierwszym warunkiem indywidualnej pokuty jest nawrócenie, które zakłada skruchę, bo jest ona prawdziwą przemianą duszy ludzkiej. Dobrym przykładem takiej prośby może być Psalm 51. Zaprawia to do pokory i uznania konieczności Bożego przebaczenia oraz ufności w to, że łaska Boża może przemienić nasze życie. Może to przejść w gest wyrażający się na zewnątrz, czyli czynienie pokuty. Czynić pokutę to przywrócić równowagę i harmonię zburzoną przez grzech, zmienić kierunek postępowania kosztem ofiary. Czynienie pokuty pomaga w przyjęciu autentycznego żalu za grzech. Jednak nawet najcięższa pokuta nie zrównoważy zła grzechu, ani nie wysłuży Bożego przebaczenia. Przebaczenie grzechów jest absolutnie darmowym darem Boga. Człowiek nie jest zdolny pojednać się z Bogiem, gdyby On tego nie zechciał w suwerennym akcie Swojego Miłosierdzia. Pokuta chrześcijańska jest autentyczna, kiedy wynika z miłości a nie z lęku, z chęci ukrzyżowania starego człowieka i narodzenia nowego człowieka z powodu Chrystusa. 
 
Następnie ksiądz arcybiskup wskazywał, że grzech indywidualny człowieka jest grzechem społecznym, jest grzechem konkretnego człowieka, który krzywdzi drugiego i całą wspólnotę ludzką, osłabia społeczeństwo w jego podstawach. Stosunki społeczne ogarnięte przez grzech stają się okazjami do grzechy i pokusami. Skłaniają one do grzechu, ale nie zmuszają do niego i nie są grzechem samym w sobie. To człowiek grzeszy a nie struktury społeczne. 
 
Grzech społeczny ma potrójne znaczenie: grzech każdego człowieka dotyczy także innych ludzi, ponieważ narusza ludzką solidarność; po drugie - niektóre grzechy są skierowane przeciwko bliźniemu i są zaprzeczeniem miłości bliźniego, gdy grzesznik bezpośrednio krzywdzi drugiego np. przeciwko sprawiedliwości, czyny przeciwko prawom osoby ludzkiej: do życia, nietykalności fizycznej  czy wolności drugiego człowieka, zwłaszcza wyznawania wiary i wielbienia Boga; społecznym można nazwać czyny i zaniedbania rządzących, jeśli mają władzę i nie angażują się w dzieje ulepszania czy przemiany społeczeństwa według wymogów i możliwości na danym etapie dziejów  i pracowników, którzy nie dopełniają obowiązku obecności i współpracy w budowania przedsiębiorstwa dobra wspólnego dla nich, dla rodzin, dla całego społeczeństwa; po trzecie skutki grzechu społecznego niszczą relacje między różnymi wspólnotami ludzkimi np. walka klas, uporczywe przeciwstawianie się narodu przeciwko drugiemu  narodowi, jednych grup innym grupom.
 
Grzech indywidualny staje się grzechem społecznym.  Dzieje się tak dlatego, że wola człowieka jest uwarunkowana społecznie, a także dlatego, że grzech wywiera wpływ na struktury społeczne, przez co są jakby naznaczone przez grzech i stają się przeciwne Ewangelii.  Z jednej strony człowiek, który grzeszy wpływa na struktury społeczne, a z drugiej strony społeczność żyjąca niezgodnie z zasadami moralnymi wpływa na czynienie zła przez pojedynczego człowieka, a przez to ma charakter zwrotny. Stworzone warunki społeczne i prawo wpływają na człowieka i powodują, że nie może on żyć uczciwie, dochodzi do przekonania, że życie uczciwe jest niemożliwe albo co najmniej nie ma sensu. W ten sposób człowiek ulega stopniowej, systematycznej i wręcz niedostrzegalnej demoralizacji, staje się niezdolny do zwalczania o własnych siłach zła. Taki człowiek żyje więc w ciągłym grzechu, albo w świadomości przekraczania prawa i w ciągłym lęku przed odpowiedzialnością, a tym samym popada w stan obojętności wobec grzechu i zatraca swoją odpowiedzialność moralną.
 
Grzech nie jest w historii zbawienia czymś najważniejszym, czymś czego nie można zwyciężyć. Słowo Boże uczy nie tylko tego, że człowiek może zgrzeszyć ale też uczy Dobrej Nowiny, że Bóg chce i może człowieka wyzwolić z grzechu. To Jezus Chrystus odkupił człowieka i to odkupienie jest synonimem miłości potężniejszej niż grzech. On jest Zbawicielem człowieka. Ta Miłość odnosi ostateczne zwycięstwo nad grzechem i nie może jej udaremnić żaden grzech jednostek, narodów czy całej ludzkości.
 
Kościół nauczając o grzechu wskazuje drogę powrotu do Boga i pojednanie z Nim. Kościół czasami nawołuje do szczególnej pokuty społecznej, przypominając, że pokuta indywidualna w pewnych sytuacjach nie wystarcza. Istnieją grzechy zbiorowe, gdzie ludzie publicznie grzeszą. Społeczeństwo pochwala te grzechy nie protestując przeciwko nim, nie robiąc nic w tym kierunku, aby wyzwolić się z niech. Dlatego też potrzeba, aby pokuta także była czyniona publicznie. Społeczne pełnienie pokuty jest potrzebne, aby ludzie żyjący w grzechu społecznym zaczęli mieć niespokojne sumienie, stracili ten spokój grzechu. Trzeba się modlić publicznie, aby byli pobudzani do nawrócenia.
 
Panuje błędne przekonanie o grzechu międzypokoleniowym, dla którego nie ma żadnego uzasadnienia ani w Piśmie Świętym , ani w Tradycji. Grzech jest zawsze grzechem poszczególnej osoby, bo wymaga jej osobistej decyzji. Także karę za grzech ponosi człowiek osobiście i to on powinien pokutować za swój grzech. Jedyny grzech przechodzący z pokolenia na pokolenie to grzech pierworodny, który nie ma osobistej woli czynienia. Zrzucanie winy za swoje postępowanie na swoich przodków, to uciekanie od odpowiedzialności za swoje grzechy i brak chęci do nawrócenia i do zmiany i zwolnienie się od z postawy czujności i popełniania kolejnych grzechów. Tymczasem chrześcijanina powinna cechować postawa nieustannego czuwania o której poucza św. Piotr:" Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu" (1P 5,8-9) - zakończył arcybiskup Gądecki.

Jasna Góra jest miejscem, w którym Naród Polski wyprosił już wiele łask w swojej historii. W Roku Miłosierdzia, wzywajmy na pomoc Naszą Królową – Maryję,  naszej Ojczyzny.

Relacja z Częstochowy.

Patronat duchowy wydarzenia: Teresa Wielka, błogosławiony Jerzy Popiełuszko, Święty Maksymilian Kolbę, Święty Wojciech, Święty Jan Paweł II, Święta Siostra Faustyna, sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński, błogosławiona Rozalia Celakówna

 
15 października 2016 - Dzień Dziecka Utraconego

alt

W dniu 15 października o godz. 10:00 w Kościele pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny odbyła się Msza Święta pogrzebowa dzieci zmarłych przed narodzinami, których ciała nie zostały odebrane ze szpitala, bądź rodzice pozostawili je tam świadomie. Urna z prochami została złożona w Grobowcu Dzieci Utraconych na cmentarzu parafialnym przy ulicy Kujawskiej w Ostrołęce.

 

W Szpitalu ostrołęckim dochodzi do około 300 poronień rocznie. Na pogrzeby się nie zaprasza, ale zmarłego pochować to nasz obowiązek - powiedział ks. Jacek Kotowski - Duszpasterz Rodzin Diecezji Łomżyńskiej. Od czerwca 2013 roku w Ostrołęce 2 razy do roku odbywają się pogrzeby dzieci nienarodzonych, a urny z prochami spoczywają w Grobie, który zaprojektował Michał Selerowski, artysta rzeźbiarz z Zambrowa.

 

Symbolika Grobu jest następująca: koło to doskonały kształt, symbolizuje ono doskonałość tego, co Pan Bóg stworzył. W okrągłym kształcie zamknięta jest także hostia – chleb, która na ołtarzu staje się Ciałem Pańskim, ten niebieski chleb podtrzymuje życie. W centralnej części umieszczony jest krzyż - znak zbawienia, a pod nim zrobiony w kamieniu na wylot otwór w kształcie małego dziecka. Otwór symbolizuje brak, pustkę po utracie kogoś, na kogo się czekało, a kto nie urodził się żywy. Ponad to na głównej płycie umieszczone są słowa Jana Pawła II: „Te dzieci żyją Bogu.”

 

Rada Miasta Ostrołęka na XL sesji Rady Miasta Ostrołęki, dnia 28 lutego 2013 r., na wniosek Prezydenta Miasta, Pana Janusza Kotowskiego przegłosowała uchwałę w sprawie sprawienia pogrzebu dzieciom martwo urodzonym przez miasto Ostrołęka.

 

W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli wierni z parafii ostrołęckich, aby wspólną modlitwą objąć wszystkie dzieci zmarłe przed urodzeniem, a także wesprzeć tych wszystkich, którzy cierpią po stracie dziecka.

 

Dlaczego. Serwis dla Rodziców po Stracie Dziecka

 
<< pierwsza < poprzedni artykuł 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następny artykuł > ostatnia >>

Strona 1 z 41