5 maja 2015 r. w naszym Sanktuarium odbyło się BIERZMOWANIE.

Sakrament Dojrzałości Chrześcijańskiej

 

Mówimy, że bierzmowanie jest dopełnieniem i umocnieniem tego, co zostało zapoczątkowane chrztem, czyli nowego życia, "z wody i Ducha". Czy na tym polega odrębność bierzmowania od chrztu? Udzielanie Ducha Świętego przez umacniające nałożenie ręki i namaszczenie krzyżmem (oliwa zmieszana z balsamem) czoła bierzmowanego wydobywa z przemiany, jaka dokonała się w indywidualnym życiu człowieka przez chrzest, charyzmatyczno-wspólnotową aktywność chrześcijanina w wymiarze publicznym, społecznym. Bierzmowany (dorosły "dojrzałością Chrystusową") zostaje w pełni zaangażowany przez Chrystusa i Kościół, staje się świadomym apostołem Chrystusa , głosicielem Ewangelii i w świecie: w swym zawodzie i w polityce, w rodzinie i w społeczeństwie, na ulicy i w kościele. Kościół jako wspólnota potrzebuje koniecznie sakramentu bierzmowania, gdyż dojrzałe spełnienie jego zbawczej misji możliwe jest tylko na drodze osiągnięcia dojrzałości wspólnotowej przez jego członków.

 
2 maja - uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski

Cudowny Obraz Matki Bożej w RokitnieW tym roku, z racji trwającego okresu wielkanocnego, Kościół katolicki w Polsce obchodzi uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w dniu 2 maja.

 

Naród Polski od wieków w wyjątkowy sposób czcił Maryję jako swoją Matkę i Królową. Już Bolesław Chrobry w Sandomierzu wystawił kościół p.w. Matki Bożej. Władysław Herman ku Jej czci wystawił okazałą świątynię w Krakowie na Piasku w ten sposób dziękował za cudowne uleczenie przez Matkę Bożą. Król Zygmunt I Stary przy katedrze krakowskiej, wystawił kaplicę zwaną Zygmuntowską i poświęcił Najświętszej Maryi Pannie. Bolesław Wstydliwy wprowadził zwyczaj odprawiania Rorat w Adwencie. Wojska Jana III Sobieskiego pod Wiedniem jako zawołanie do boju przyjęły imię Maryi. Maryja była patronką polskiego rycerstwa. Stefan Czarnecki przed każdą bitwą odmawiał Zdrowaś Maryja. W kościele Matki Bożej Loretańskiej w Krakowie Tadeusz Kościuszko poświęcił swoją szablę. W czasie badania grobu po wielu latach na palcu hetmana Stanisława Żółkiewskiego znaleziono pierścień z napisem: Mancipium Mariae (niewolnik Maryi). Wiele lat później Karol Wojtyła, gdy otrzymuje nominację biskupią, przyjmuje za swoje zawołanie: Totus tuus, Maryjo. Herbem zaśczyni krzyż i literkę "M". Te znaki towarzysząmu także jako papieżowi. Pierwszym polskim hymnem była  – Bogarodzica.

 

Jednak to nie Polacy wpadli na pomysł, aby obwołać Najświętszą Maryję Pannę Królową Polski

 

Sama Maryja osobiście poprosiła, żeby Ją tak nazywać. Objawiła się Ona we Włoszech w wigilię Wniebowzięcia 14 sierpnia 1608 roku Giulio Mancinelli, jezuicie, który odznaczał się  niezwykłą świętością życia, wielką czcią do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej, troską o dusze w czyśćcu cierpiące oraz nabożeństwem do świętych naszych rodaków - Stanisława Kostki i biskupa Stanisława. W swoich modlitwach  prosił Niepokalaną, by mu objawiła, jaki jeszcze tytuł chciałaby mieć w Litanii loretańskiej.;.

Czytaj więcej…
 
1 Maja - św. Józefa patrona robotników

1 maja - dzień św. Józefa patrona robotników - jest jednym z najnowszych świąt w Kościele katolickim. Zostało ustanowione w 1955 roku przez papieża Piusa XII. Papież nadał w ten sposób religijne znaczenie obchodzonemu corocznie od 1892 roku świeckiemu Świętu Pracy.

1 maja w Kościele podkreśla się szczególną rolę pracy w życiu i rozwoju każdego człowieka. Tego dnia, oprawimy nabożeństwo w intencji środowisk robotniczych.

Jan Paweł II ogłoszoną w 1981 roku encyklikę "Laborem exercens" poświęcił pracy. Podkreślił w niej m.in. znaczenie jakie ma ona w życiu człowieka. Według papieża praca "winna być środkiem utrzymania i pomnażania dobrobytu kraju oraz samorealizacji człowieka". Jan Paweł II omówił także uprawnienia pracowników oraz rolę i zadania związków zawodowych.
 

Czytaj więcej…
 
Msza święta o uzdrowienie duszy i ciała

alt

                                      

 08 maj 2015 r. (piątek) o godzinie 18:00        

09 maj 2015 r. (sobota) o godzinie  8:30       
                                                                                                           

Zapraszamy na Mszę Świętą z modlitwą o uzdrowienie. Liturgii Eucharystycznej oraz modlitwie o uzdrowienie tradycyjnie będzie przewodniczył ojciec Teodor Knapczyk OFM - Sekretarz ds. ewangelizacji Zakonu Braci Mniejszych Prowincji Matki Bożej Anielskiej w Krakowie.

Modlitwa chrześcijańska, która wyraża błaganie o przywrócenie zdrowia,
jest praktykowana w każdej epoce dziejów Kościoła. Ta forma posługi modlitewnej podkreśla uzdrawiającą moc Jezusa Chrystusa, działającego podczas przepowiadania Ewangelii i sprawowania Eucharystii. Wspólnota Kościoła w trakcie trwania modlitwy o uzdrowienie wstawia się za chorymi do Jezusa, przywracającego niektórym osobom zdrowie duchowe i fizyczne. Dla wielu chrześcijan uczestnictwo we Mszy Świętej z modlitwą o uzdrowienie staje się odnowieniem relacji z Bogiem i wspólnotą Kościoła. Z relacji tych osób wynika, że jest to doświadczenie mocy Boga działającego w ludzkim życiu i we wspólnocie Kościoła.


 

Uwaga: Pielgrzymi, którzy przyjeżdzają autokarami, mogą parkować autobusy na dworcu PKS, wcześniej zgłaszając się do dyżurnego ruchu.  Sanktuarium nie dysponuje miejscami noclegu.

  Zapraszamy bardzo serdecznie.

 
12 kwietnia 2015 -Święto Bożego Miłosierdzia

Słowa Pana Jezusa do Siostry Faustyny: "Pragnę, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia."

To pragnienie po raz pierwszy wypowiedział Pan Jezus w Płocku w 1931 r.:

„Święto to wyszło z wnętrzności miłosierdzia mojego i jest zatwierdzone w głębokościach zmiłowań moich. Wszelka dusza wierząca i ufająca miłosierdziu mojemu – dostąpi go”.

W następnych latach Pan Jezus powracał do tego żądania aż 14 razy, określając miejsce tego święta w kalendarzu liturgicznym, przyczynę i cel jego ustanowienia oraz sposób przygotowania i obchodzenia.

„W tym dniu kapłani będą mówić ludziom o wielkim i niezgłębionym miłosierdziu moim”.

 

Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy, która kończy oktawę Zmartwychwstania Pańskiego, wskazuje na ścisły związek między wielkanocną tajemnicą Odkupienia a Świętem Miłosierdzia. Męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa są bowiem szczytowym objawieniem miłości miłosiernej Boga. Dzieło odkupienia owocuje i aktualizuje się w sakramentach świętych, o których mówi liturgia Święta Miłosierdzia. Chrzest, sakrament pokuty, Eucharystia są niewyczerpanymi źródłami Miłosierdzia Bożego. Dlatego liturgia tej niedzieli jest punktem kulminacyjnym uwielbienia Boga w tajemnicy Miłosierdzia.

 

Święto Miłosierdzia Bożego ma być nie tylko dniem szczególnej czci Boga w tej tajemnicy, ale także dniem łaski dla wszystkich ludzi, zwłaszcza grzeszników.

„Pragnę – powiedział Pan Jezus – aby Święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski, niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat”.

Zatem nawet ci, którzy dopiero w tym dniu się nawracają, mogą otrzymać przebaczenie grzechów oraz wyprosić wszelkie łaski, jeśli one są zgodne z wolą Bożą. Szczególnymi adresatami tego święta są grzesznicy, zwłaszcza ci najbardziej zatwardziali.

„Dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest Święto Miłosierdzia. Jeżeli nie uwielbią Miłosierdzia Bożego – zginą na wieki”.

 

Aby skorzystać z tych wielkich darów, trzeba wypełnić warunki nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, tzn.: pokładać ufność w Panu Bogu, pełnić uczynki miłosierdzia, być w stanie łaski uświęcającej i przystąpić do Komunii św.

„Nie znajdzie żadna dusza uspokojenia – powiedział Pan Jezus – dopóki się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia mojego i dlatego pierwsza niedziela po Wielkanocy ma być Świętem Miłosierdzia”.

 

Do Święta Miłosierdzia Bożego przygotowywaliśmy się przez Nowennę do Miłosierdzia Bożego, którą również podyktował s. Faustynie nasz Pan Jezus Chrystus.

 

5 kwietnia 2015 - Zmartwychwstanie Pańskie - Wielkanoc.   

 

Świadectwo poranka Wielkanocnego.

 

0504Agata.jpg

Dzisiejsza Ewangelia przedstawia nam świadków zmartwychwstania Pana. Każdy z nich na swój sposób przeżywał spotkania z Jezusem, Jego nauki, cuda, mękę i śmierć. Każdy z nich, kierując się swoimi doświadczeniami, inaczej reaguje na brak Jezusa w grobie.

 

Pierwszym świadkiem jest kobieta - Maria Magdalena. Nie ma w tym nic dziwnego. To kobiety chodziły za Jezusem, słuchały Go i towarzyszyły Mu aż do końca - na Kalwarii, aż do chwili zdjęcia z krzyża. Zatem Maria Magdalena, kierując się miłością do Jezusa, wczesnym rankiem, kiedy jest jeszcze ciemno, idzie do grobu, aby być blisko Niego. Zapewne czuje smutek i ból. Kiedy tam dochodzi, widzi odsunięty kamień. Nie ma czasu, żeby zastanowić się choć przez chwilkę, co mogło się stać. Jest zaskoczona i zdenerwowana: zabrano Pana z grobu! Nie wiadomo, gdzie On teraz jest! Pogłębił się w Marii Magdalenie ból niedawnych wydarzeń. Jest rozczarowana. Nie zważa więc na nic i biegnie do apostołów.

 

Kolejnymi świadkami są dwaj uczniowie: Szymon Piotr i Jan. Zaalarmowani przez Marię Magdalenę szybko wchodzą do grobu. Śpieszą się, biegną. Jan wyprzedza swojego współtowarzysza, ale nie wchodzi do środka. Nachyla się tylko i widzi leżące płótna, którymi Jezus został owinięty przed złożeniem w grobie. Lęka się? Może daje pierwszeństwo starszemu? A może potrzebuje chwili czasu, aby przypomnieć sobie ze spokojem słowa Jezusa? Przychodzi do grobu Szymon Piotr, który został w tyle. On odważnie wchodzi do grobu. Jego oczom ukazują się leżące płótna oraz chusta, którą Jezus miał na głowie. Wszystko jest w zaskakującym porządku - pozwijane, poskładane. Nie ma tylko Jezusa. Niedowierzanie? Zadziwienie? Zaskoczenie? Zdezorientowanie? Wręcz odrętwienie.

 

Wreszcie wchodzi do grobu także Jan. On widzi dokładnie to samo, co widział Szymon Piotr: ławę, na której spoczywał ciało Jezusa, płótna i chustę. Niby to samo, a jednak więcej. Ewangelista pisze: "Ujrzał i uwierzył". Zatem ta chwila refleksji w pokoju przyniosła swoje owoce: Jan uwierzył, "dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych". Jan przeżywa wszystko w pokoju, nie panikuje.

 

Uwierzył również Piotr, o czym daje świadectwo w domu centuriona w Cezarei. Opowiada o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Opowiada, jak to Jezus ukazuje się później osobom wybranym przez Boga na świadków, które z Nim jadły i piły po zmartwychwstaniu. Świadkowie mają ogłosić, "że Bóg ustanowił Jezusa sędzią żywych i umarłych" i przypomnieć o Jego miłosierdziu - "każdy kto w Niego wierzy, w Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów".

 

A jakim ja jestem świadkiem zmartwychwstania Jezusa? Czy miałam/miałem czas zastanowić się podczas tych rekolekcji albo całego Wielkiego Postu, do jakiego zadania powołuje mnie Bóg? Czy chcę na to powołanie odpowiedzieć? A może przed nim uciekam? Czy spotykałam/łem się z Jezusem w Jego Słowie, w modlitwie, w nauczaniu? Czy uczestniczyłam/łem w Drodze Krzyżowej? Jakie są moje doświadczenia?

 

Na przeżywanie Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzymy wszystkim, abyśmy mieli odwagę tak jak Jan uwierzyć i przyjąć Jezusa zmartwychwstałego do swojego życia, cieszyć się przebywaniem w Jego obecności, z Nim wzrastać w naszej wierze, nadziei i miłości. Tak przygotowani nieśmy świadectwo zmartwychwstania Chrystusa naszym bliskim, jak też wszystkim innym. Dzielmy z nimi radość wielkanocnego poranka: Jezus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!

 
<< pierwsza < poprzedni artykuł 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następny artykuł > ostatnia >>

Strona 1 z 38